Ryzykownie znaczy dziś bezpiecznie – recenzja

Recenzja „Ryzykownie znaczy dziś bezpiecznie” – Sylwia Paradowska opowiada swoje wrażenia o książce Randy Gage’a.

Kiedyś STANISŁAW LEM był tym, który dla Polaków stał się wyrocznią dotyczącą przyszłości gatunku ludzkiego. To on snując swoje kosmiczne wizje w pierwszej kolejności wystraszył swoich czytelników poprzez wykreowanie najgorszego obrazu ataku kosmitów na gatunek ludzki. Robił to po to, by wywołać w czytelnikach chaos.

Robił to specjalnie, znając doskonale jedną z zasad manipulacji nad mózgiem człowieka, czyli wywołanie przewartościowania wszystkich wartości. Ten zabieg ma na celu oczyścić choć na parę sekund mózg człowieka ze stereotypów i utrwalonych wzorców zachowania.

Recenzja Ryzykownie znaczy dziś bezpiecznie

Recenzja Ryzykownie znaczy dziś bezpiecznie. Randy Gage

Randy Gage

Tak samo robi Randy Gage w swojej najnowszej publikacji. Najpierw wylewa na nas najgorszy z najgorszych obrazów klęski zastanej rzeczywistości biznesu, po czym w lekki oryginalny sposób ukazuje jak to 52 latek potrafi zrozumieć pokolenie tych, dla których tablet, sms, iPod, smartfonu, to ich język. Język ich istnienia.

Jeżeli 52 latek potrafi docenić wartość nowych mediów, nowych form komunikacji, to dlaczego Ty Czytelniku niezależnie od wieku nie miałbyś tego zrobić?

Jako fascynatka nowych technologii i odczuwająca niebywałą miłość do nowinek komunikacji internetowych, śmiem twierdzić, że najmłodsze pokolenie ma często rację, że wbrew stylom retro wkraczają w te nowe wirtualne światy bez skrępowania. Czują się w ich świątyniach jak najważniejsi królowie. Dlaczego tak jest? Dlatego, że według Radny Gaga to nowoczesna technologia mobilna dyktuje i dyktować będzie kierunek przyszłej gospodarki. Dlatego pewnie jako 35 latka odczuwam taką tęsknotę za tym, by jednak nie zaprzepaścić tej wielkiej nowej kultury. Kultury i jej symboliki opartej na komunikacji wirtualnej.

Śmiem też twierdzić, że Ci, którzy mimo znacznie posuniętego w obliczeniach licznika lat, będą na tyle odważni by śledzić nowinki, by fascynować się nauką o życiu jakiej dostarcza ówczesna mobilna młodzież, to osiągną oni sukces mimo upływającego czasu.

Czyż to nie wartość? Czyż to nie szansa wkroczenia w świat kreatywności, braku sztampowości, odwagi a czasem brawury w odkrywaniu nowych, a często zabłoconych negatywnym zdaniem tzw. znawców opinii? Uważam, że choć bycie outsiderem, kroczącą samotnie jednostką, po tych najmniej wydeptanych ścieżkach, to niezwykle bolesna droga, usłana kolcami krytyki i zawiści, to warto w tę podróż zabierać „noże ogrodnicze” i kroczyć wbrew wszystkiemu, przeć bez opamiętania.

Do czegoś takiego, czyli działania wbrew stereotypom, zachęca autor książki „Ryzykownie znaczy dziś bezpiecznie” i ma w tej kwestii niepodważalną rację, bowiem przyszłość należy do tych, co mają odwagę wyjść z cienia oraz poddać się ograniczającej krytyce stereotypów. Przyszłość należy do tych, co wbrew ograniczeniom wiekowym robią wszystko by zrozumieć język młodych. Następstwo pokoleń, tych młodszych, tych urodzonych do podświadomego i bezproblemowego poznawania zdobyczy e-technologii, to brutalne prawo natury, ale my ze świata retro mamy tę ogromną moc. Co nią jest? Jest nią niewiarygodna koncentracja, umiejętność odkrywania i doświadczania z uporem nawet tego, na co świadomie musimy się decydować i z ogromną siłą determinacji musimy się trzymać!

Świat, według Gage, należy do ludzi otwartych na nową technologię, na wszechogarniającą mobilność dostępu do największej sieci, największej społeczności i jak to Randy nazwał, do nowoczesnego plemienia.

Bądźmy Indianami nowych technologii, niezależnie od wieku, a zmienimy gospodarkę światową.

Książka ta jest apelem do tych, którzy myślą o sobie, że w związku ze swoim zaawansowanym wiekiem, nie mają wpływu na kreującą się rzeczywistością. Powiem to ostro: „Gówno prawda”. Młody, może to czuć intuicyjnie, ale przedstawiciel pokolenia retro będzie bardziej skoncentrowany i szybciej dojrzy szansę. Jaki jest więc plus tej sytuacji? Pierwszy raz w istnieniu gatunku ludzkiego na Ziemi pokolenie „new” i pokolenie „retro” mogą ze sobą współpracować.

Co zyskają? Integrity wg Covey’a. Wspólnotę pod względem celu a nie koniecznie środków.

Randy, to nie tylko kreator klęski aktualnie nam panującej rzeczywistości, ale też wielki piewca rozwoju osobistego, bowiem namawia nas do „kontemplowania własnych myśli” i świadomego rozwiania własnego ego, aby za jego pomocą kreować osobisty sukces oraz życiową pomyślność na własną miarę.

Recenzja Ryzykownie znaczy dziś bezpiecznie. Randy GageCzy ma rację?

Nie powiem, nie napiszę, tylko zachęcę do przeczytania tej krótkiej, a jakże wartościowej w treść książki.

Czytajcie, wchłaniajcie i przede wszystkim działajcie!

Sylwia Paradowska

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *